Aston Martin V12 żyje. Ale ledwo

4

Ostatnio Aston Martin nieco zmodyfikował swój skład. Jednak kierownictwo patrzy znacznie dalej. Bardzo daleko w przyszłość. Nadchodzi zupełnie nowa generacja modeli: samochody sportowe, SUV-y i supersamochody – wszystko na jednej nowej platformie.

Celem nie jest po prostu skrócenie czasów okrążeń. To fundamentalna zmiana w sposobie, w jaki marka zarabia pieniądze i produkuje samochody.

Oferta na V12

Entuzjastów naprawdę interesują nowości silnikowe. Przeżyje 5,2-litrowy silnik V12 z dwoma kolektorami dolotowymi. Przynajmniej na chwilę dłużej.

Dyrektor generalny Adrian Hallmark powiedział Auto Express: „Włożyliśmy sporo pracy, aby zapewnić zgodność z przepisami europejskimi i amerykańskimi”. Jest tu tysiąc wskazówek. Jeśli będą produkować mniej niż tysiąc samochodów V12 rocznie, unikną rygorystycznych wymogów prawnych co najmniej do 2035 roku.

Rzadkość oznacza rzeczywistość. Jest to cena transakcyjna. Niskie wolumeny produkcji dają swobodę dalszego wykorzystania paliwa. Prawie dekadę dłużej w przypadku dwunastocylindrowej duszy samochodu.

Jedna platforma dla wszystkich

Aston Martin ułatwia to zadanie. drastycznie. Chcą rentowności i wyjątkowości, dwóch rzeczy, które zwykle nie idą w parze.

Nowa platforma pomieści wszystko. Gran Turismo, SUV-y i supersamochody z silnikiem umieszczonym centralnie będą miały wspólne DNA. Dobrze usłyszałeś. Supersamochód, który ma takie same podstawowe komponenty jak SUV. Brzmi jak krok wstecz, a może jedyny logiczny krok do przodu.

Hallmark nazywa tę architekturę „rewolucyjną”. Obejmuje nowe systemy elektroniczne, nowe sterowanie klimatyzacją, nowe siedzenia. Nagle.

Ta konfiguracja radzi sobie z różnymi stylami nadwozia. Pozostawia miejsce nawet dla samochodów w pełni elektrycznych. Te samochody elektryczne nie pojawią się w przyszłym roku. Celem są lata 30. XX w.

Żadnych hybryd. Tylko lekkie.

Na razie w centrum uwagi pozostaje silnik benzynowy. Hybrydy z ładowaniem typu plug-in nie są uwzględnione. Zbyt ciężki. Za drogie. Zbyt skomplikowane. Hallmark jest tępy.

„Nie jesteśmy naiwni, jesteśmy pragmatyczni”.

Zamiast ogromnych zestawów akumulatorów opierają się na systemach 48-woltowych. Pomagają poprawić efektywność. Poprawiają wydajność turbosprężarek. Sterują wentylatorami, gdy silnik śpi. Prostota.

Aston planuje zmniejszyć koszty i złożoność tam, gdzie to możliwe. Marka chce zachować swoją duszę, jednocześnie upraszczając proces fabryczny. Czy naprawdę może to osiągnąć? Zobaczymy.

„Jeśli wyprodukujemy niewielką liczbę samochodów V12, przepisy na razie nie będą miały na nas wpływu”.