Uważny taniec Döllnera
Markusowi Döllnerowi zadano bezpośrednie pytanie: czy Concept C mógłby podążać ścieżką Porsche 718 i oferować opcję z silnikiem benzynowym?
Przyznał, że istnieje analogia, ale nie złożył żadnych obietnic.
Stanowisko pozostaje proste: Concept C narodził się jako samochód elektryczny i prawdopodobnie nim pozostanie. Audi nie jest jednak sztywne ideologicznie. Jeśli konsumenci zaczną stale pytać, ponownie rozważą swoje stanowisko. Ostrożna reakcja potrzebna dyrektorowi generalnemu, który stara się utrzymać zainteresowanie kierowców jazdą, jednocześnie promując elektryfikację. Kiedy ostatni raz zadano mu pytanie dotyczące R8 trzeciej generacji, nawet się roześmiał, nazywając to „dobrym pomysłem”. Nie brzmi to jak marka ślepo pędząca w stronę całkowicie elektrycznej przyszłości. To brzmi jak człowiek słuchający rynku.
„Jeśli zapotrzebowanie klienta stanowi przekonujący argument…”
To zdanie warunkowe ma znaczenie. Pozostawia uchylone drzwi.
Koncepcja rzeczywistości C
Przyjrzyjmy się samemu samochodowi. Concept C ma nisko położony środek ciężkości i jest kompaktowy. Ma na celu uchwycenie ducha TT, ale w nowoczesnej obudowie. Jeśli rozciągniesz i spłaszczysz hatchbacka, będzie on miał mniej więcej taki sam rozmiar jak Golf.
Jest skierowany do nabywców zmęczonych gigantycznymi sedanami GT. Ludzie, którzy chcą premium i skupienia. Audi nazywa to deklaracją stylistyczną: długa maska, krótkie zwisy, dach coupe łapający światło. Na papierze? Zamiar wydania jest elektryczny. Kropka. Ale papier się ugina.
Porsche zmienia wszystko
Dlatego pytasz o silnik. Porsche przepisał scenariusz.
Nowy 718 Cayman? Boxstera? Dostają silnik benzynowy. Doniesienia wskazują na turbodoładowany, czterocylindrowy silnik o pojemności 2,0 litra. Oczekiwano 300 koni mechanicznych. Przyspiesza do 60 mil na godzinę (0–97 km/h) w nieco ponad cztery sekundy. Pojawią się oczywiście hybrydy, ale wraca wersja z silnikiem spalinowym. Dlaczego? Kupującym nie podobał się plan obejmujący wyłącznie pojazdy elektryczne. Uderzył komercyjny realizm. 911 pozostanie wyłącznie z silnikiem ICE co najmniej do 2030 r., a marka nie byłaby w stanie całkowicie się pożreć.
Porsche zawrócił statek. Audi uważnie się temu przygląda.
Jest to nieuniknione, ponieważ samochody te mają wspólne DNA grupy Volkswagen. Jeśli platforma obsługuje układ napędowy z silnikiem spalinowym – a 718 to potwierdza – bariera inżynieryjna jest zaskakująco niska. Bariera nie jest mechaniczna. Jest polityczny. Audi postawiło swoją krótkoterminową tożsamość na pojazdach elektrycznych. Zmiana kursu sztandarowej koncepcji wymaga dowodu. Dowód zapotrzebowania.
Stawki dla kupujących
Wszystko sprowadza się do wyboru. Lub jego brak.
Jeśli Audi pozostanie przy koncepcji C, która będzie wyłącznie elektryczna, rynek zmieni się w mgnieniu oka. Nowy 718 będzie niemal wyjątkowy. Lekki samochód sportowy z silnikiem centralnym. Moc spalania. Emocje analogowe. Silnik, który uwielbia obroty. Prawdziwy wydech. Silniki elektryczne są szybkie. Nawet ogłuszający. Ale oni nie śpiewają. Nie łączą się jak części mechaniczne. Porsche jest teraz właścicielem tej przestrzeni.
Chyba że Döllner zmieni zdanie.
Jeśli później zatwierdzi opcję benzynową, konkurencja całkowicie zmieni kształt. Audi powróci, by zmierzyć się z 718 na warunkach istotnych dla entuzjastów. Liczby mocy mają tu mniejsze znaczenie niż dźwięk, wyczucie i waga.
Teraz drzwi są lekko uchylone. Nieotwarte. To po prostu… jest. Wewnętrzna debata może się zaostrzyć. Być może to tylko dym dyplomatyczny na czas stabilizacji rynku pojazdów elektrycznych. Nie ma znaczenia dlaczego. Ważne, że ciszę przerywa hałas porsche.
Dlaczego ktoś miałby zadowalać się cichymi kołami, skoro alternatywa wciąż śpiewa? 🎶
