Pierwsza znajomość. Oficjalne zdjęcia potwierdziły istnienie odrodzonego Citroena 2EV. Na europejskie drogi trafi w 2029 r. w ramach planu Stellantis mającego na celu produkcję niedrogich elektrycznych „samochodów elektrycznych”. Wiadomość ta wywołała entuzjazm na konferencji dla inwestorów. Analitycy finansowi byli zachwyceni, co wprawdzie szkodzi portfelom konsumentów, ale świetnie działa na nostalgię.
Xavier Chardon, szef marki Citroen, powiedział to otwarcie: “Ikony budzą emocje. Sekretem jest związek marki z ludźmi. Tak, 2CV powraca.”
Sylwetki na ekranie nawiązywały do projektu: rozszerzone nadkola, wysokie nadwozie, tył w kształcie podkowy, wysoko zamontowany dach. Wymiary najprawdopodobniej pozostaną kompaktowe – długość niespełna czterech metrów, co odróżnia go od modelu C3. Tutaj przestrzeń wewnątrz jest ważniejsza niż objętość na zewnątrz.
„W 1949 roku 2CV przewiozło miliony ludzi” – mówi Chardon. “Osiemdziesiąt lat później demokratyzuje elektromobilność. W pełni elektryczny. Wyprodukowano w Europie. Wyceniony poniżej piętnastu tysięcy euro. Samochód do prawdziwego życia, a nie wizytówka.”
To się naprawdę dzieje.
* Samochód koncepcyjny zostanie pokazany w Paryżu w październiku.
Montaż we Włoszech? Tak, w fabryce w Pomigliano d’Arco, gdzie produkowany jest Fiat Panda.
W ofercie tej firmy znajduje się także niedrogi samochód elektryczny Fiat, który zastąpi starą linię samochodów elektrycznych Fiat 500. Skomplikowane samochody nie są już modne. Prostota wygrywa. Intuicyjne sterowanie. Przyszłość należy do prostych rozwiązań. Citroen nazywa to „powrotem do przyszłości”.
Nie tylko nostalgia
Dyrektor ds. projektowania Pierre Le Clerc wie, co zadziałało w przypadku Renault 5: ponad sto tysięcy zamówień na ten model. Niedawnym hitem na rynku europejskim jest elektryczny samochód „klockowy”. Neo-retro to określenie, które lubi. Trzeba odtworzyć duszę, a nie tylko formę.
Próbowali tego już wcześniej. Pamiętacie Rewoltę? Hybryda typu plug-in z 2009 roku. Krótkie nadwozie DS3, reflektory w kształcie oczu. Uroczy? Tak. Fajny? To samo. Ale ten model się nie zakorzenił.
Nowy samochód to nie żart. Le Clerc stale przypomina zespołom, że wartości są ważniejsze niż elementy wizualne. Utrzymuj niską cenę. Przestronny salon. Komfort. Efektywność. Przenieś tę filozofię do współczesności.
„Nostalgia dla samej nostalgii nie działa” – mówi bez ogródek Chardon. Musisz zrozumieć, dlaczego pierwsze 2CV miało znaczenie. Wolność okresu powojennego. Rolnicy podróżujący razem pod jednym dachem. Możliwość transportu ziemniaków. Teraz zamień rolników na pielęgniarki. Ten sam problem, różne twarze.
Rozmiar ma tu mniejsze znaczenie niż cena. Jeśli porównasz, to z przyszłym Renault Twingo, ale pamiętaj, że będzie kosztować siedem tysięcy euro więcej.
Architektura? Nazwijmy to wyjątkowym. Stellantis stworzył globalną platformę STLA One, ale te samochody elektryczne są projektowane z myślą o indywidualnym podejściu. Różni się od platformy Smart Car używanej w rodzinie C3. Prawdopodobnie akumulatory litowo-żelazowo-fosforanowe. Pomoc firmy Leapmotor z Chin pomaga utrzymać koszty pod kontrolą. Wszędzie stosowane są środki ograniczające koszty.
Dynamika? Nie oczekuj wiele.
Za punkt odniesienia przyjęto bazę technologiczną Renault Twingo. Bateria 27,5 kWh. Znowu chemia LFP. Maksymalny zasięg wynosi prawdopodobnie około 100 km (63 mil). Silnik jest dostrojony do niskich osiągów – 80 KM. wydaje się słaby na papierze. Moment obrotowy 17 Nm. Powolne przyspieszanie. Radosne uśmiechy.
Nad nimi wisi kategoria M1e. Komisja Europejska pracuje nad nowymi przepisami dla samochodów elektrycznych do 25 000 euro. Długość niecałe cztery metry. Wyprodukowano tutaj w Europie. Uprawnienie do dotacji lokalnych zależy od lokalizacji produkcji.
Hiszpania współpracuje z gigantem akumulatorowym CATL. Wart miliard euro zakład w pobliżu Saragossy zostanie otwarty pod koniec 2026 r. Produkcja modułów akumulatorowych ponownie będzie miała charakter lokalny. Przyspieszenie dostaw wypełnia lukę pozostawioną przez zmiany związane z pandemią. Od czasu Covid-19 trzy miliony ludzi w ogóle przestały kupować nowe samochody. 60 procent twierdzi, że nie ma niedrogich opcji.
„Nie ma samochodów tańszych niż piętnaście tysięcy euro” – ubolewa Chardon.
Należy szybko wypełnić tę lukę.
Produkcyjny samochód elektryczny 2CV pojawi się w przyszłym roku, być może na początku 2031 roku, jeśli organy regulacyjne opóźnią produkcję. Prosty plan: przywróć mobilność w przystępnej cenie. Nie idealne. Ale po prostu „dość”.
