Mercedes w końcu oczyszcza pole. Firma wypuściła już swoje „ciężkie” modele – nowe GLS i GLC, ale główna intryga dla większości kupujących rozpoczyna się 29 lipca. Tego dnia oficjalnie zadebiutuje trzecia generacja Mercedesa GLA.
To niedrogi SUV. To „brama” do świata marki. I zmienia wszystko, co myślimy o kompaktowych, luksusowych crossoverach.
Dlaczego nowy Mercedes GLA jest ważny
Powiedzmy sobie szczerze: poprzedni model był dobry. Ale ten jest nowy? To zupełnie inna bestia.
Bazujący na najnowszej architekturze MMA (Modular Electric Drive Architecture) Mercedesa, GLA Mk3 to coś więcej niż tylko lifting. Jest to całkowicie przeprojektowany od podstaw, zaprojektowany, aby konkurować z takimi modelami jak BMW iX1 i Audi Q4 e-tron, ale ze znaczną przewagą technologiczną.
Największa zmiana? Elastyczność elektrowni. Mercedes nie stawia wyłącznie na pojazdy elektryczne. Nowy GLA będzie oferować silniki spalinowe i systemy hybrydowe, a także opcje w pełni elektryczne. Co więcej, w pełni elektryczny GLA zastąpi myląco nazwanego EQA. Odzwierciedla to strategię przyjętą dla GLB: silniki spalinowe i silniki elektryczne obok siebie. Jedno podwozie, różne „dusze”.
Platforma MMA została zaprojektowana specjalnie dla tych kompaktowych modeli. Zbudowany jest w oparciu o instalację elektryczną o napięciu 800 V i najnowszy cyfrowy mózg Mercedesa. Dzięki temu samochód jest prawdziwym pojazdem definiowanym programowo. Kupujesz nie tylko metal i szkło; kupujesz system operacyjny, który staje się lepszy z każdą aktualizacją.
Dane techniczne, zasięg i opcje akumulatorów elektrycznego GLA
Jaki zatem ma zasięg?
Mercedes nie ma jeszcze wszystkich specyfikacji technicznych, ale ogólny obraz jest jasny. Linia elektryczna rozpocznie się od dwóch modeli.
Pierwszy to GLA 250+. Wyposażony jest w tylny silnik elektryczny o mocy 262 KM. oraz akumulator o pojemności 85 kWh. Następny jest zorientowany na wydajność GLA 350. Dodaje drugi silnik do napędu na wszystkie koła, zwiększając całkowitą moc do 348 KM.
Później do oferty dodany zostanie tańszy model GLA 250. Wykorzystuje mniejszy akumulator o pojemności 58 kWh. W ten sposób Mercedes planuje utrzymać cenę konkurencyjną w stosunku do sedana CLA, która zaczyna się od 38 000 funtów. Nie spodziewamy się dużej różnicy cenowej pomiędzy wersją hybrydową a elektryczną, co jest rzadkością. Zazwyczaj tag „EV” dodaje premię do kosztów. Nie w tym przypadku.
Jaka jest rezerwa mocy?
Oczekuje się, że GLA 250+ przejedzie od 400 do 420 mil na jednym ładowaniu.
To robi wrażenie. Ale to nie jest najlepszy wskaźnik wśród modeli Mercedesa. Nowy sedan CLA ma zasięg 780 km. Jaki jest powód różnicy? Aerodynamika. GLA jest wyższy, bardziej pudełkowaty i bardziej pionowy. Walczy z wiatrem bardziej niż bardziej opływowy sedan.
Z łatwością jednak przewyższa konkurencję. Obecne BMW iX1 ma maksymalny zasięg około 520 mil (w cyklu WLTP). W Audi Q4 e-tron liczba ta sięga prawie 550 mil. Nawet poprzedni EQA, zbudowany na poprzedniej platformie GLA, miał zasięg zaledwie 545 mil. Dzięki pakietowi AMG Line i większym kołom liczba ta spadła do rozczarowujących 500 km. Nowy GLA pozostawia to wszystko w przeszłości.
Wersje hybrydowe GLA i silniki spalinowe pozostają
Nie chcesz podłączyć się do ładowania? Dobra wiadomość jest taka, że Mercedes o tym wie.
Nowy GLA będzie miał lekką wersję hybrydową. Wykorzystuje ten sam czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra, który można znaleźć w nowych CLA i GLB. W połączeniu z systemem 48 V zapewnia płynną pracę.
Do wyboru masz napęd na przednie koła lub opcjonalny napęd na wszystkie koła 4Matic. Moc waha się od 90 do 160 KM.
Ale co, jeśli potrzebujesz szybkości?
AMG nad tym pracuje. Spodziewaj się struktury poziomej podobnej do starych modeli GLA 35 i 45. Jest jednak pewien haczyk: te wyczynowe wersje nie będą działać na benzynie. Będą to pojazdy elektryczne z dwoma silnikami. Wysoki moment obrotowy. Natychmiastowa informacja zwrotna. Żadnego diesla. Mercedes nie planuje w ogóle produkować wersji z silnikiem Diesla na platformie MMA.
Pojazd definiowany programowo: funkcje i technologie
Nie chodzi tylko o silnik. Mówimy o „mózgu” samochodu.
Mercedes inwestuje miliardy w oprogramowanie, a nowy GLA jest tego dowodem. Platforma MMA zbudowana jest wokół supermocnego komputera. Zapewnia lepsze niż kiedykolwiek aktualizacje OTA i optymalizuje komunikację pomiędzy wszystkimi funkcjami pojazdu.
Co to oznacza dla Ciebie?
Oznacza to, że funkcje jazdy półautonomicznej mogą pojawić się później w ramach aktualizacji. Nie trzeba czekać na instalację nowego sprzętu. Wszystko to jest już uwzględnione w architekturze.
Wewnątrz kabina nawiązuje stylistyką do modeli CLA i GLB. Znajdziesz znajomy zestaw ekranów:
- Cyfrowy zestaw wskaźników ze sterownikiem o przekątnej 10,25 cala
- Centralny ekran dotykowy o przekątnej 14,5 cala
*Opcjonalny ekran pasażera
System działa na nowej platformie MBUX. Całkowicie online. Integruje także nowe rozpoznawanie głosu oparte na sztucznej inteligencji. Jest mniej przycisków i więcej rozmów.
Przestrzeń? Jest skromniej, niż można by się spodziewać. GLA jest zbliżone do GLB pod względem wielkości i grupy docelowej. Nie będzie znacznie większy w żadnym wymiarze. Ale wersje elektryczne mogą zyskać dodatkową przestrzeń do przechowywania pod maską, ponieważ nie mają silnika. Niezły bonus.
Kiedy będzie można kupić nowego Mercedesa GLA?
Oficjalny pokaz zaplanowano na 29 lipca. Zdjęcia z kamer szpiegowskich potwierdziły już gładkie powierzchnie boczne. Nigdy więcej kamuflażu. Kratka jest wypełniona trójramiennymi gwiazdami, ponieważ Mercedes uwielbia swój branding.
Czy to wystarczy?
GLA nie jest już tylko małym SUV-em. To demonstrator technologii mobilnych. Jest szybszy, inteligentniejszy i ma większy zasięg niż cokolwiek w poprzedniej generacji. Ale czy wyższy koszt platformy MMA spowoduje, że kupujący z ograniczonym budżetem wypadną z interesu? Będziemy musieli poczekać i zobaczyć.
Na razie pytanie nie brzmi, czy jest dobry. Pytanie brzmi, czy to wystarczy, abyś porzucił nawyk tankowania.
A może po prostu poczekacie na elektryczną wersję AMG. Kim jestem, żeby osądzać?


















