Recenzja pracy Lancii: dlaczego ten zapomniany biznesowy sedan zawiódł

16

Lancia Thesis jest duchem. Nie dlatego, że kogoś przeraża, ale dlatego, że prawie w ogóle nie istniała. Rzadko w historii Lancii jakikolwiek model był tak skalowany inwestycją. Samochód stał na unikalnym podwoziu, miał wspólną kinematykę zawieszenia z Maserati i był wyposażony w radary. A mimo to umarła.

Mówimy o samochodzie, który został zaprojektowany z myślą o BMW serii 5 i Mercedesie E-Class. Do sprzedaży trafił w 2001 roku. Wycofano go w 2009 roku. Z linii montażowej zjechało niecałe 20 000 egzemplarzy. W ogóle nie został dostarczony do Wielkiej Brytanii. Nawet we Włoszech trudno obecnie spotkać taki samochód na drogach.

Dlaczego mu się nie udało? I dlaczego wygląda jak średniowieczny rycerz wdający się w bójkę z limuzyną?

Fatalne błędy projektowe Lancii Thesis

Zacznijmy od wyglądu. Przód z chromowaną osłoną chłodnicy przypomina średniowieczną tarczę. Agresywnie. Prawie gotycki. Tylne światła lśnią półprzezroczystym, tajemniczym światłem, jakiego nie znajdziesz w żadnym innym biznesowym sedanie.

„Teza z przodu wygląda jak średniowieczna tarcza, a z tyłu gotycka łamigłówka.”

A co z profilem bocznym? Nudny.

Jest to samochód składający się z trzech części. Dramatyczny nos. Dramatyczny tył. A w środku? Najbardziej nijakie miejsce ze wszystkich klas biznes na świecie. Strategia świni pośrodku (gdzie jasne elementy otaczają nudną część) przyniosła odwrotny skutek. Masz spektakularny początek i spektakularne zakończenie, wywołane wizualną ciszą pomiędzy. Szkoda.

Od koncepcji Dialogu do rzeczywistości produkcyjnej

Tragedia nie tkwi tylko w wynikach sprzedaży. To zmarnowany potencjał. Thesis pochodzi z samochodu koncepcyjnego Dialogos z 1998 roku. Dialogi. Wymawiane „Taysis”, a nie jak praca doktorska.

Ta koncepcja była elektryczna. Czyste boki. Drewniana podłoga. Tylne drzwi samobójcze otwierane do tyłu. Obiecał świeżość. Obiecał, że będzie kimś innym niż kolejnym niemieckim klonem.

Lancia straciła panowanie nad sobą.

Wzięli delikatne kształty Dialogosu i zamienili je na banał. Imię pozostało, ale dusza została wyrzucona. Jeśli mamy zamiar zbudować konkurenta dla Audi A6, po co grać bezpiecznie? Lancia wybrała bezpieczną drogę. Wybrali nijakość zamiast praktyczności dla pięknych, ale niewygodnych drewnianych podłóg i płynnych linii koncepcji.

Luksusowe wnętrze a problemy z podwoziem Fiata

Wewnątrz Thesis próbuje. Bardzo się stara.

Salon wydaje się wyjątkowy. Nadmierne wstawki drewniane. Tablica przyrządów z kremowymi tarczami. Fotele obite są bogatymi materiałami, które aż proszą się o dotknięcie. Można nawet uzyskać podgrzewane, chłodzone i masujące siedzenia w obu rzędach. To prawdziwa świątynia komfortu.

Ale był problem. Duży.

Do 2001 roku prawie wszystkie pojazdy Fiat Auto miały określoną wadę. Niemożność wchłonięcia ostrych poprzecznych krawędzi. Mianowicie złącza dylatacyjne na autostradach.

Zwiększ prędkość, a wjedziesz w dziurę, a tablica przyrządów zacznie się trząść. To nie tylko wibracje. To piskliwe potrząśnięcie. Cichy trzask plastiku. Wisior, pomimo DNA Maserati, nie był w stanie stłumić drżenia. W salonie grzmiało.

Dlaczego Lancia Thesis została wycofana

Można by pomyśleć, że ocenianie samochodu na podstawie tego, jak pasuje do szwu drogi, jest absurdem. Może. Ale aura kruchości, którą stworzyła, była prawdziwa.

Czekałem lata, żeby móc przejechać się tym samochodem. Jego niedostępność w Wielkiej Brytanii sprawiła, że ​​początkowo zostałem pasażerem. Następnie przypadkowy wypad do Turynu. Kilka minut później Thesis wjechał na dylatację autostrady.

Usłyszałem drżenie tablicy przyrządów. Poczułem pęknięcie plastiku.

Rozczarowanie nie polegało na tym, że skoczyła. A faktem jest, że pęknęła. W samochodzie za tę cenę, wyposażonym w tak wiele technologii, nie chcesz, aby wnętrze brzmiało jak tańszy Fiat. Chcesz izolacji. Chcesz ciszy. Teza dała ci szum.

Dziwne zakończenie jak na samochód z tempomatem sterowanym radarem. Pierwszy tego typu w historii marki. Zaawansowane technologie. Zawieszenie Maserati. I deska rozdzielcza, która nie radziła sobie z autostradą.

Zatem przejść?