VW ID Cross: elektryczny crossover z prawdziwymi przyciskami

17

Volkswagen oficjalnie zaprezentował ID Cross.

To elektryczna wersja T-Crossa, zaprojektowana, aby konkurować z Renault 4 i Fordem Pumą Gen-E. Rynek w tej klasie? Bezkompromisowy. Tutaj wszyscy walczą o każdy centymetr kwadratowy przestrzeni.

„Modele siostrzane” to ID.3 (podobny do Polo), Cupra Raval i Škoda Epiq. Wszystkie cztery pojazdy elektryczne zbudowane są na platformie MEB+. Wyobraź sobie uproszczoną wersję większej architektury zastosowanej w ID.3 i ID.4.

A co z rozmiarami? Samochód jest nieco większy od starego benzynowego T-Crossa. Ale wnętrze sprawia wrażenie znacznie bardziej przestronnego. Wynika to z innego rozmieszczenia elementów elektrycznych. Pojemność bagażnika wynosi 475 litrów – o dwadzieścia litrów więcej niż w benzynowym odpowiedniku. Dostępny jest nawet 22-litrowy „frank” (przedni bagażnik) na kabel ładujący.

Dyrektor ds. projektowania Andreas Mindt chciał, aby wnętrze wywoływało wrażenie przebywania w obecności przyjaciela.

Nie samochody. Przyjaciel. Konsola środkowa pokryta jest tkaniną. Podobnie jak deska rozdzielcza i karty drzwi. W połączeniu z nastrojowym oświetleniem tworzy to wrażenie przytulnego salonu. Relaksująca atmosfera.

A oto główna cecha. Prawdziwe guziki.

Fizyczne przyciski na kierownicy. I na desce rozdzielczej. Brak ekranów z dotykowymi informacjami imitującymi przełączniki. Naciskasz przycisk. Otrzymujesz wyraźną informację dotykową. Tak jak powinno być.

Dlaczego wrócili? Mindt przyznał już wcześniej, że wyeliminowanie przycisków było „błędem”. Uważa, że ​​przyciski zapewniają stabilność i przewidywalność sterowania. ID Cross udowadnia, że ​​dotrzymuje słowa. Istnieją plany przywrócenia przycisków we wszystkich przyszłych modelach VW.

Jest nawet pokrętło do regulacji głośności lub zmiany utworów. Umieszczony tak, aby pasażer mógł łatwo do niego dotrzeć. Demokracja w salonie.

Opcje wydajności są różne. Dostępne są trzy silniki z przodu. Moc wynosi 114 KM, 133 KM. i mocna wersja o mocy 208 KM.

Do wyboru są dwa akumulatory. Mniejszy akumulator LFP o pojemności 37 kWh zapewnia zasięg 300 km. Większy akumulator NMC o pojemności 52 kWh zwiększa ten zasięg do 470 km.

Ładowanie przebiega prawidłowo. Mały akumulator obsługuje moc do 90 kW. Duży – do 105 kW. W każdym razie ładowanie od 10 do 80 procent zajmuje niecałe pół godziny.

Liczby te są zgodne z siostrzanym modelem Epiq. I w tej chwili są lepsze od Renault 4. Chociaż… Renault obiecuje aktualizację w najbliższej przyszłości. Więcej mocy. Większy zasięg. Nowy silnik jest już w drodze.

Czy stanie się to przed zakupem? Trudno powiedzieć.