BYD Sealion 06: zwiększony zasięg i ulepszona technologia

21

BYD nie czekał na oficjalną datę premiery. Zaktualizowany Sealion 06 DM-i 2026 pojawił się już u dealerów w całym kraju. Premiera odbyła się kilka tygodni wcześniej niż planowana prezentacja 26 maja. Po co taki pośpiech? Ponieważ cechy są zbyt imponujące, aby je ukryć.

Skok rezerwy mocy

Porozmawiajmy o odległości. To nie jest drobna korekta, ale poważny przełom. Już w lutym krążyły pogłoski o wersji testowej z rezerwą mocy w trybie elektrycznym wynoszącą zaledwie 220 km. Ta wersja została anulowana. Zapomniany.

Rzeczywistość wersji produkcyjnej wygląda znacznie bardziej ambitnie. Niektóre modyfikacje są teraz wyposażone w akumulator o pojemności 38 kWh. Zapewnia to przebieg czysto elektryczny w cyklu CLTC na poziomie około 305–310 km. W materiałach prezentacyjnych BYD podaje maksymalnie 310 km. W połączeniu z 1,5-litrowym układem hybrydowym całkowity zasięg osiąga imponujące 1845 km.

Zaktualizowano także sprzęt. Moc napędu wzrosła do 175 kW, a prędkość ładowania wzrosła do 74 kW. Zużycie paliwa pozostaje ekonomiczne: przy rozładowanym akumulatorze wynosi około 3,3 litra na 100 km. Nieźle jak na samochód tej wagi.

Sprawdzane są także ceny. Według dealerów wersja 305 Long-Range może kosztować 150 000 RMB (około 21 000 dolarów), podczas gdy najwyższej klasy wersja Flagship może kosztować 160 000 RMB. Dzieje się tak przed dodaniem jakichkolwiek dodatkowych opcji.

Trudno w to uwierzyć, ale obawa o zasięg straciła na znaczeniu, przynajmniej na chińskich autostradach.

Zobaczyć znaczy uwierzyć

Wygląd? Nudny. Spokojnie. Jest niemal identyczny z obecnym modelem. Jeśli miniesz go na ulicy, prawdopodobnie nawet nie zauważysz zmiany. Ale przyjrzyj się bliżej. Dalej. Jeżeli wybierzesz odpowiednią konfigurację, w tym miejscu pojawi się czujnik LiDAR.

System wspomagania kierowcy DiPilot 30 obejmuje to wyposażenie. Za dodatkowe 12 000 juanów (około 1700 dolarów) uzyskasz dostęp do technologii „Gods Eye” firmy BYD, która radzi sobie lepiej z skomplikowaną nawigacją po mieście i jazdą po autostradach niż standardowy pakiet DiPilot 1 dostępny w podstawowych wersjach wyposażenia. Modele podstawowe nadal korzystają z podstawowego sprzętu. Dla większości przyzwoity kompromis.

Ale salon? Tutaj BYD naprawdę się udało. Naśladuje układ swojego siostrzanego modelu czysto elektrycznego, który został wprowadzony na rynek w marcu, z zasięgiem 70 km i obsługą szybkiego ładowania. Tego samego obrotowego ekranu o przekątnej 15,6 cala można się spodziewać w przypadku DiLink. Przed nami pojawi się wyświetlacz W-HUD. Zapewnione jest także bezprzewodowe ładowanie telefonu.

Lista funkcji zwiększających komfort jest imponująca. Panoramiczny szklany dach. System audio Dynaudio z 50 głośnikami. Nawet dyfuzor zapachowy. Czy to konieczne? Najprawdopodobniej nie. Czy ludzie tego chcą? Co zaskakujące, tak.

Komfort siedzenia

Dla tych, którzy spędzają czas na tylnym siedzeniu lub jako pasażer, BYD ma w zanadrzu kilka poważnych korzyści. Pasażer z przodu otrzymuje fotel „zero grawitacji” z podłokietnikiem. Brzmi fajnie, prawdopodobnie bardzo wygodnie. Wszystkie siedzenia obsługują ogrzewanie, wentylację, masaż i ustawienia pamięci. Zapalają się nawet i witają, gdy otwierasz drzwi.

Mnóstwo dzwonków i gwizdków. I gadżety.

BYD potwierdzi wszystkie drobne szczegóły techniczne podczas premiery 26 maja. Czekamy aż do tej chwili. Albo pójdziemy.