0,96 sekundy. O ile szybciej nowa Denza Z Racing przyspiesza od 0 do 100 km/h (0–62 mph) w porównaniu do swojej wersji standardowej. A jeśli czytasz te słowa i podnosisz filiżankę kawy z ust, oznacza to, że zakończyłeś już podkręcanie. Ale to jeszcze nie jest najważniejsze wydarzenie. Prawdziwym nagłówkiem dnia jest samochód tak agresywny, że wydaje się, że powstał z czystego stresu i którego celem jest pobicie rekordu okrążenia na torze Nürburgring tej jesieni.
Podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood submarka premium BYD, Denza, zaprezentowała model Z. To supersamochód. A dokładniej supersamochód, którego nadwozie podzielone jest na trzy różne „postacie”: Coupé, Spider i Racing. A nad wszystkim dominuje Edycja Specjalna, wariant zaprojektowany nie tylko do ścigania się, ale także do upokarzania konkurencji. Jego specyficzna misja? Ustanawia nowy rekord okrążenia na torze Nürburgring.
Upiór toru Nürburgring: prototyp w ekstremalnej odsłonie
Plotki to jedno, ale rzeczywistość to drugie. Szpiegom udało się sfotografować prototyp pędzący krętymi arteriami samego toru Nürburgring. Były to prawdopodobnie pierwsze treningi przed październikową próbą bicia rekordu. Samochód wygląda jakby bazował na wersji Z Racing, ale został podniesiony do poziomu, który wydaje się wręcz nielegalny na drogach publicznych.
To najlepszy przykład redundancji. Podczas gdy model Racing posiadał przedni splitter z włókna węglowego i generatory wirów, prototyp ten zawiera kilka dodatkowych elementów aerodynamicznych. Powiększony splitter przecina powietrze nawet wtedy, gdy samochód nie nabrał jeszcze prędkości. Z tyłu dominuje masywny błotnik i dyfuzor, zajmujący około jednej trzeciej tylnego zwisu. Odsłonięte panele z włókna węglowego sugerują, że ta bestia zrzuca każdy możliwy gram. Koła? Inny. Opony? Najprawdopodobniej slicky ukryte za felgami. Ten samochód nie wygląda na gotowy na niedzielną przejażdżkę. Wygląda, jakby nienawidził niedziel.
Dlaczego aerodynamika jest ważniejsza niż moc
Na torze Nürburgring nie wygra się będąc głośnym. Wygrywają dzięki dociskowi.
Standardowa Denza Z jest już potężną bronią. Wyposażony w akumulator Blade o pojemności 76 kWh i układ trójsilnikowy, wytwarza 1582 KM. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 2,25 sekundy. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 186 mil na godzinę (około 300 km/h). To dwukrotnie więcej mocy niż w Porsche 911 Turbo S, a auto kosztuje znacznie mniej. Okrutny. Skuteczny.
Wersja Z Racing zwiększa jednak prędkość maksymalną do 217 mil na godzinę (około 349 km/h). Co ważniejsze, generuje siłę docisku wynoszącą 2337 funtów. Tyle waży dwa średniej wielkości SUV-y dociskające samochód do asfaltu. Jak to osiągnąć? Dzięki wlotom powietrza, rozdzielaczom i geometrii podwozia zaprojektowanej tak, aby zasysać opony do drogi. Nawet tylne siedzenia można wyrwać i zastąpić klatką bezpieczeństwa, jeśli sytuacja zrobi się zbyt ożywiona.
Edycja specjalna zawiera dwuwarstwową powłokę kompozytową klasy wyścigowej z panelami wykonanymi w całości z włókna węglowego.
Protagonista: Specjalna edycja Insides of a Madman
Prototyp nie jest ostatecznym bossem. Ostatnim bossem jest Denza Z Special Edition. Według Denzy gra w innym wymiarze.
Mówimy o łącznej mocy ponad 1973 koni mechanicznych. Ponad 2000 koni mechanicznych, jeśli chcesz wzmocnić swoje ego. Ale władza nic nie znaczy bez kontroli. Denza opracowała system zarządzania temperaturą na poziomie torów, ponieważ spalanie akumulatorów w upale wymaga nauki, a nie tylko nadziei.
Wynik? Czas przyspieszenia 0-100 km/h wynosi mniej niż 1,7 sekundy. Mniej niż dwie sekundy do prędkości autostradowych. W tym momencie Twój mózg technicznie rzecz biorąc opuścił budynek, zanim jeszcze zdejmiesz nogę z hamulca.
Aerodynamika dokonuje przerażającego skoku. System redukcji oporu powietrza (DRS) koordynuje aktywny przedni dyfuzor z klapą tylnego błotnika. Cel? Zmniejsz opór powietrza o 40%. Wydaje się to sprzeczne z intuicją w przypadku rekordzisty. Po co zmniejszać opór, jeśli potrzebny jest docisk? Odpowiedź leży w szybkości. Dzięki wydajniejszemu wycinaniu powietrza przy dużych prędkościach samochód generuje siłę docisku o wartości ponad 4410 funtów (ponad 2000 kg) przy prędkości 300 km/h. Większy chwyt. Mniejszy opór. Fizyka podporządkowana woli inżynierów.
Czy uda mu się pokonać Pierścień?
Edycja Specjalna jest wciąż w fazie „rozwoju i oceny”. Szczegóły pojawią się, gdy nadejdzie czas na ich ujawnienie. Ale wektor jest jasny.
Denza nie prosi o pozwolenie na ściganie się na Ringu. Przygotowują się do wojny z czasem. Biorąc pod uwagę, że wersja Racing osiąga już prędkość 330 km/h, a edycja specjalna ma o prawie 4000 funtów większy docisk w porównaniu do samochodu standardowego, a jednocześnie zmniejsza opór powietrza, cele inżynieryjne są jasne.
Czy to tylko szum? Może. Ale nie fotografuje się prototypów rozdzierających asfalt w Zielonym Piekle, chyba że istnieje poważny zamiar. Dowiemy się tego jesienią. W międzyczasie trzymaj ręce na kierownicy. Nie będziesz miał czasu ich wypuścić.


















